Newsletter

Jeśli chcesz otrzymywać najnowsze informacje, zapisz się na darmowy newsletter:

Zapisz Wypisz

Wewnętrzne pytania coacha

Temat wydaje się zagadkowy, lub nawet dziwny. O co właściwie chodzi?
 
Więc, tytułem wstępu, kilka zdań podsumowania rzeczy oczywistych.
 
  1. Coaching jest procesem - rozwija się z każdą chwilą. Wglądy i działania klienta tworzą ten proces. Coach pracuje dla owych wglądów i działań klienta.
  2. Coaching jest procesem twórczym, żywym, wewnętrznym (klienta) i skomplikowanym - trudno go przewidzieć w 100%. Jest możliwe opisanie procesu, który się dzieje lub ma dziać, jest możliwe opisanie procedury - krok po kroku, ale trudno opisać coaching, bo to wewnętrzne doświadczenie klienta.
  3. Coaching jest procesem celowym i sprawczym - w tym kontekście każde działanie klienta, jak i coacha, ma swoje znaczenie.
  4. Coaching jest jak "bajka", w której występuje główny bohater i "dobra wróżka" - bajki należą do głównych bohaterów, "dobre wróżki" są tylko niezbędnym dodatkiem, lecz nikt o nich bajek nie pisze.
 
Takich oczywistych rzeczy jest zdecydowanie więcej. Wynika z nich między innymi, że coach jest bardzo ważną osobą w tym procesie (w kontekście zadań, które ma spełnić). Jest jak "dobra wróżka", o której nikt bajek nie pisze, ale jest mimo to towarzyszy wielu bajkom, jest bardzo potrzebna, a często nawet niezbędna. 
 
Teoretycznie, coach (jedynie) stawia pytania, ale w rzeczywistości, to pytania nie są tu centralną sprawą. Najważniejsze jest to, co jest celem pytań, najważniejsze jest to, co się dzięki nim ma zdarzyć i zdarza. Pytania mają uruchamiać klienta, a nie tylko pięknie brzmieć. I potrzeba osoby - świadomej osoby, by je postawiła. Pod ich wpływem ma się rozszerzać świadomość klienta.
 
Czasem ktoś zadaje pytanie: "Czy samemu nie można sobie robić coachingu?
 
"Różnie odpowiadamy, ale trzy najprostsze odpowiedzi brzmią następująco:
 
  1. Oczywiście, że można. (Oczywiście to podpucha, ponieważ można samemu użyć znanych sobie narzędzi coachingowych, ale to jeszcze nie wszystko i nie nazwiemy tego coachingiem w ścisłym sensie.)
  2. Oczywiście, że nie można. Tylko jest pewien kłopot, bo jak samego siebie zaskoczyć pytaniem, skoro najpierw trzeba je wymyślić i zadać?
  3. W rzeczywistości i tak każdy sam sobie robi coaching, ponieważ tak naprawdę coaching dzieje się we wnętrzu klienta. I warto wspomnieć, że najwięcej dokonuje się pomiędzy spotkaniami, a wtedy coacha nie ma z klientem. Najważniejszych przełomów klient dokonuje sam i w "samotności" (Proszę nie mylić, nie mówimy o izolacji - mówimy o specyficznym rodzaju "samotności". To "samotność" z samym sobą.)
 
Każda odpowiedź dotyka oczywiście innego poziomu i zależnie od tego, kto zadaje pytanie, odpowiedź może brzmieć inaczej. Jak wspomnieliśmy, jest więcej możliwości, niż tu wymienione. Lecz teraz nie o to chodzi.
 
Zmierzamy do wniosku, który już się pojawił między zdaniami, że w coachingu "coach jest potrzebny, a nawet niezbędny".
 
Skoro tak jest, że jego obecność jest tak ważna, to tę obecność wyrażają właśnie jego pytania. Pytania coacha biorą się nie z głowy, lecz z tej obecności i wewnętrznej świadomości. To oznacza, że coach scala w sobie wiele procesów, łączy wiele części całości. To oznacza, że musi być uważny jednocześnie na zewnątrz i wewnątrz. Musi być skupiony i intuicyjny. Musi świetnie budować kontakt i jednocześnie potrzebuje umiejętności dystansowania się od treści, gdy potrzeba. Bycie coachem wymaga naprawdę wielu umiejętności i nie tylko. Ogromną, a nawet kluczową rolę przywiązuje się do tzw. "postawy coacha" - ten temat koresponduje z wartościami coacha i o tym napiszemy oddzielnie.
 
W tym tekście podejmujemy tak naprawdę jedynie temat całkowitej uważności coacha podczas spotkania, procesu - przy okazji, jest to również jeden z kluczowych aspektów postawy coacha. I nie chodzi, by coach był w ogóle uważny, ale uważny przede wszystkim na klienta w czasie sesji (i ewentualnie przez ten pryzmat na wiele innych rzeczy).
 
Oczywiście jest wiele sposobów na utrzymywanie tej specyficznej uważności, ale najprostszy polega na stawianiu sobie pytań przez coacha - wciąż i wciąż od nowa, cały czas - wewnątrz siebie.
 
Do najważniejszych wewnętrznych pytań należą między innymi te:
  • Jakie pytanie mam teraz zadać klientowi?
  • Jaki następny krok będzie użyteczny i jest konieczny?
  • Czego brakuje klientowi do następnego kroku?
  • Jak uruchomić wewnętrzny zasób klienta?
  • W jaki sposób łączy się to z głównym celem klienta (lub w jaki sposób to połączyć)?
 
Podsumujmy:
 
Klient ma coaching, ale coach ten coaching prowadzi, choć klient robi go sobie sam.

Oprócz pytań, które słyszy klient, istnieje wiele pytań, które słyszy jedynie coach. Ich celem jest utrzymanie się w uważności na wszystko, co się dzieje z klientem w danej chwili.
 
Uważność oznacza pełną obecność z klientem w "tu i teraz". Wszystkie inne sprawy są na później.
 
Kluczowe wewnętrzne pytanie coacha brzmi: "Jakie pytanie mam teraz zadać, by klient zyskał nową świadomość siebie?" 
 
Można powiedzieć tak:
 
Coach ma robić jedynie te rzeczy, które prowadzą klienta do wciąż nowych wglądów. 

Coach ma działać w taki sposób, by wzbudzać chęć podjęcia działania przez klienta.

Coach pracuje na zaistnienie sprzyjających warunków dla zmiany klienta, dla jego sukcesu.
 
Piotr Pilipczuk